Hej!
Sama do końca nie mogę w to uwierzyć, że w końcu zdecydowałam się założyć swojego bloga. Tak naprawdę myślałam nad tym od kilku miesięcy.
Tematem przewodnim będą włosy i... jedzenie. Tak, wiem, nikt nie lubi znajdować włosa w posiłku, więc skojarzenia mogą być raczej niemiłe... Niemniej tym właśnie się ostatnio interesuję i mam nadzieję, że zaciekawią Was moje wpisy.
Chciałabym zacząć od opisania stanu moich włosów na dzień dzisiejszy. Nie będę wracać do bardzo odległych czasów (może kiedyś uda mi się dodać taką notkę), a jedynie 4 miesiące wstecz. We wrześniu zainteresowałam się tematem naturalnej pielęgnacji i odkryłam blogi włosomaniaczek. Po pierwszym olejowaniu moje włosy wyglądały tak (jest to zdjęcie z lampą):
Generalnie ich kształt pozostawiał wiele do życzenia, końce były mocno przerzedzone.
Ponad miesiąc później, bo pod koniec października, wybrałam się do fryzjera. Poprosiłam tylko o delikatne wyrównanie. Poniżej zamieszczam zdjęcie wykonane zaraz po powrocie z salonu. Zdjęcie to jest oczywiście z lampą, niesamowity błysk to zasługa silikonowych bomb fryzjerskich:
Poniższe zdjęcie jest najbardziej aktualne. Zostało ono wykonane na drugi dzień po farbowaniu farbą L'oreal Excellence Creme 7.43 (blond miedziano złocisty). Niestety, nie widać sporej różnicy ze zdjęciem z września, a wtedy kolor był bardziej brązowy niż rudy.
Moim głównym celem jest zapuszczenie zdrowych włosów do talii.

Powodzenia zarówno w zapuszczaniu, jak i blogowaniu! :)
OdpowiedzUsuńPs. Wyłącz w ustawieniach bloggera weryfikację obrazkową komentarzy.
Dzięki!
UsuńJuż usunięte, powinno być wygodniej :)
hmm, a nie wolałabyś, żeby Twój blog miał nową, kojarzącą się tylko z Tobą nazwę? ta obecna tak bardzo przypomina mi moją, że to aż dziwne. może lepiej będzie wymyślić coś innego, własnego?
OdpowiedzUsuńHmm faktycznie. Wierz mi, nie wzorowałam się na Twoim blogu :) Po prostu ta tematyka mnie interesuje. Zresztą "Food & Hair" nie jest tak oryginalnym połączeniem, żeby nikt prędzej czy później na to nie wpadł.
UsuńMoże po prostu zmienię na "Haar haar" :)
pewnie nie ;)) ale mogłam tak pomyśleć, bo trafiłam na Twojego bloga przez komentarz u siebie, a Ty dopiero zaczynasz. jakoś od prawie dwóch lat nie spotkałam się nigdzie z takim połączeniem ;))
UsuńHaar Haar będzie spoko, tego jeszcze nigdzie nie widziałam.
Też racja ;)
UsuńPozdrawiam!
Wreszcie!! To nie jest przecież twój pierwszy blog!!
OdpowiedzUsuńDobry materiał na zapuszczanie włosów, mają potencjał :) Są w bardzo dobrym stanie, ale wiadomo, dążymy do ideału! Trzymam kciuki :)
OdpowiedzUsuńMasz piękne włosy ;-) powodzenia w zapuszczaniu.
OdpowiedzUsuńŻyczę dużo weny w pisaniu postów! ;-)
Powodzenia w zapuszczaniu :) Bardzo ladne wlosy :)
OdpowiedzUsuńwyglądają bardzo ładnie, powodzenia:)))
OdpowiedzUsuń