czwartek, 2 stycznia 2014

Andrélon - recenzja szamponu

Witam serdecznie w roku 2014 :) Ten wpis będzie dotyczył szamponu marki Andrélon. Produkty tej firmy można co prawda kupić tylko w Holandii, jednak wiele z nas podróżuje, ma znajomych za granicą, itd. więc istnieje możliwość, że miałyście już z nimi styczność lub mieć będziecie. Nigdy nie wiadomo :)

Andrélon Glans&Care to szampon z wyciągiem z pereł do włosów matowych, pozbawionych blasku.

Butelka mieści 300 ml produktu i jest bardzo poręczna, dobrze trzyma się w ręce. Jest też nieźle zabezpieczona, zamknięcie jest porządne, ale otwiera się ją bardzo łatwo. 




Szampon bardzo mocno się pieni (co uważam za duży plus, sprzyja to bowiem jego wydajności), ma też piękny, słodki zapach, który utrzymuje się na włosach.
Konsystencja - raczej rzadka. Co ciekawe, w szamponie znajdują się takie drobne, fioletowe drobinki.

Jeśli zaś chodzi o najważniejsze, czyli działanie, to u mnie sprawdza się naprawdę świetnie. 
Podczas mycia nie plącze włosów, nie ma też działania wysuszającego. Włosy są miękkie i bardzo ładnie pachną.

Cena to około 2,5 euro. Produkty Andrélon często można kupić w promocji, np. 2 za 2 euro - wtedy też można mieszać szampony, odżywki i inne.

Zdaję sobie sprawę, iż nie jest to najdelikatniejszy szampon... Dla zainteresowanych podaję skład:


Ciekawostka: szampon ten produkowany jest pod znakiem towarowym Unilever. Strategią Unileveru jest między innymi sprzedaż tych samym produktów na wielu rynkach. Wyjątkiem jest marka Andrélon - gdyż przeznaczona jest wyłącznie na rynek holenderski. Dlatego też nazywa się ją "lokalnym klejnotem". Co ciekawe, większość produkcji odbywa się w... Polsce! (Tę informację znalazłam w internecie, gdyż na opakowaniu producent tego nie wspomina).

5 komentarzy:

  1. Ja zrezygnowałam z szamponów na rzecz czarnych mydeł, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba sobie zamówie u jakiejś znajomej, która jeździ do Holandii...

    OdpowiedzUsuń
  3. W ogóle nie słyszałam o tej marce. Jednak skład niezbyt dla moich włosów - są bardzo suche i na co dzień unikam tak mocnych detergentów, by nie było siana na głowie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie spotkalam sie wczesniej z ta firma, ale podobnie, jak Kolezanka wyzej, do "codziennej" pielegnacji unikam silnych detergentow ;)

    OdpowiedzUsuń